WPolsce. Pogadanka z Józefem o opozycji
Dzisiejsze nagranie z telewizji WPolsce, o szansach opozycji na zdobycie władzy
Dzisiejsze nagranie z telewizji WPolsce, o szansach opozycji na zdobycie władzy
Copyright © 2020 — Prawy Górny Róg
W ramach naszej witryny stosujemy pliki cookies w celu świadczenia Państwu usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Państwa urządzeniu końcowym. Możecie Państwo dokonać w każdym czasie zmiany ustawień dotyczących cookies.
minut 2.15 – komentarz Coryllusa – jest niezrozumiały mimo 4 krotnego powtórzenia. Czy ktoś wie z czego się panowie tak śmieją?
na białym koniu ( versus) na czarnym wężu, info do „Stopfałszerzom”
Odnoszę wrażenie, że dzisiaj mamy rozmowę pt JO mówi.
że niby jak mi się nie podoba, to mogę sobie odejść…ale nie chciałbym jeszcze Coryllusie, choć już niewiele potrzeba.
Mnie się podobało. Bardzo fajny odcinek!
I owszem…
… pan Jozef gledzi niemilosiernie… ale jednak czasami daje sie „wylapac” cos wartego uwagi. Chocby ostatnio – pan Jozef powiedzial, ze PiS NIE MA dobrego kandydata na prezydenta Warszawy oprocz tego kuHaZa Jakiego Patryka… nb. wzorujacego sie na Kuroniu… albo przerznieta „promocja” Polski FN z udzialem Kusznierewicza… albo teraz – ze czesc PiS’u chce sie „dogadac” z opozycja zeby pSZypodobac sie degeneratom w brukselce… w celu utrzymania sie przy korycie !!!
To widac jak na dloni… ze w PiS’ie trwa walka o utrzymanie sie przy korycie… wszelkimi sposobami i za wszelka cene !!!
Na luzie, dowcipnie, do rzeczy, świetnie.
Pan Józef jest mistrzem w obracaniu się wokół partyjnych przepychanek i ploteczek, czyli tematów nieistotnych dla obywateli tego socjalistycznego państwa gdzie wszystko skupia się wokół partii, aparatu i PKB- nic poza tym nie istnieje, szczególnie człowiek i jego istotne interesy. Oj, grabicie sobie na przegraną w wyborach.
Coryllus, czy ty Musisz gadać z Orłem? On już cię ściągnął na swój poziom i pokonuje argumentem.
À le jaki on mistrz…
… chyba raczej… miSZCZ… i to zreszta tylko w PLOTECZKACH !!! Efekty Etelektu pana Jozefa widac wlasnie w tej detej narodowej fundacji co to sie udziela razem z tym bystSZaHo szczurem biurowym… zwlaszcza ich „flagowe projekty” m.in. z Kusznierewiczem czy nieodRZalowany projekt pana Janka Pietrzaka z lukiem tryumfalnym – same mowia za siebie…
… dno i zenada !!!
A w zadnym wypadku nie zgodze sie z Halo…
… to Orzel LANSUJE SIE na Coryllus’ie !!!… no, a ostatnie zdanie szczerze mnie rozbawilo. Dzieki Halo, za te chwilke smiechu.
1. Pierwszym problemem spajającym większość Polaków jest niski poziom wynagrodzeń (zbyt wolno postępująca waloryzacja wynagrodzeń do średniej unijnej, mimo 14-letniego członkostwa w UE, rozbieżność wysokości pensji (mediana znacznie niższa niż średnia arytmetyczna), poczucie życia „od pierwszego do pierwszego”.
2. Dopiero drugim łącznikiem jest krytycyzm wobec uprawnień podmiotów międzynarodowych (UE, ONZ) do ingerowania w politykę wewnętrzną (uchodźcy, mienie pożydowskie)
3. Trzecie, co jest dla nas wspólne, to poczucie wykorzystywania (a) przez banki (odsetki kredytów wyższe niż w UE), (b) zbyt wysokie ceny towarów dobrej jakości, niska jakość towarów powszechnie dostępnych (tzw. chiński badziew), (c) poczucie, że Polak jest wyrobnikiem we własnym kraju
4. Czwartym spoiwem jest stosunek do kościoła. O ile w przypadku PO jest to relacja niezaangażowana (letnio-fałszywie-przyjazna), o tyle PiS musi jednoznacznie krytykować to, co złe (szczera szorstka przyjaźń).
To są oczywiście „problemy subiektywne” (jakkolwiek wynikające z obiektywnych przesłanek, np. oprocentowanie kredytów oferowane przez Deutsche Bank w Berlinie i w Warszawie), jednak właściwie rozpoznaną motywacją wewnętrzną wygrywa się wybory.
W następnych wyborach dojdzie do spolaryzowania tych właśnie stanowisk. Spotka się w nich merytoryczny patriota Morawiecki z kosmopolitycznym agitatorem Schetyną.
Ergo: Schetyna (wraz z Paniami Nowoczesnymi) będzie:
– posługiwać się PSN (twierdzić, że jesteśmy bogatsi niż Portugalczycy i doganiamy Włochów i Hiszpanów)
– uznawać nadrzędność wszelkich ponadnarodowych organizacji (śmiesznym echem tego była gotowość do akceptacji daleko idącej ingerencji UEFA w decydowanie o kształcie polskiej ekstraklasy przed kilku laty)
– postulować wreszcie wprowadzenie euro.
PIS więc, żeby wygrać (i pogrążyć Totalną z kretesem), musi koniecznie
– wykazać czarno na białym, że sam Parytet Siły Nabywczej to za mało w dzisiejszym świecie i PKB jest bardzo istotne, bośmy systemem naczyń połączonych (dlatego nie stać nas na wypas wczasy w UE, w przeciwieństwie do nich)
– przykładem Niemiec podkreślać konstytucyjną nadrzędność prawa narodowego nad unijnym (konieczność implementacji dyrektyw unijnych) i sceptyczne nastawienie wobec chęci rozszerzenia uprawnień Komisji do wydawania bezpośrednio obowiązujących rozporządzeń
– odsuwać wprowadzenie euro w czasie (złoty gwarantem wzrostu gospodarczego, czego dowodem jest dynamika naszej rodzimej gospodarki kontra stagnacja np. na Litwie czy na Słowacji).
A walka o kasę dla niepełnosprawnych?
To zadziała tak, jak Smoleńsk w wyborach z 2011 r. Dlatego PiS niczego nie robi z tym protestem, i słusznie. Przecież oni nie muszą tam siedzieć w zamknięciu. Mogą w każdej chwili opuścić gmach Sejmu.