Gabriel Maciejewski o książce: Klemens Junosza – Pająki i Czarnebłoto

Gabriel Maciejewski prezentuje wydaną ostatnio przez Klinikę Języka książkę Klemensa Junoszy – Pająki (Obrazek z życia warszawskiego) i Czarnebłoto (Pająki wiejskie). Jest to proza opisująca realia życia społeczności żydowskiej w Warszawie i w małym miasteczku Czarnebłoto, w końcu XIX wieku. Autentyzm tekstu i sposób przedstawienia postaci są wprost porażające. Autor na wiele lat przed Bablem, opisał społeczność żydowską równie prawdziwie, żywo i malarsko, jak ten wielki, rosyjski pisarz. Poniżej fragment omówienia książki zamieszczonego na blogu: coryllus.pl „Ludzie, stojąc w kościele i słysząc, że Pan Jezus ich wyswobodził, nie bardzo rozumieją o co tak naprawdę chodzi. Jak to wyswobodził? Nie dość, że zbawił, to jeszcze wyswobodził? No tak, czy Wam się zdaje, że w tych dawnych czasach ludzie mogli tak chodzić od miasta do miasta i robić co chcieli, że mieli jakiś wybór i bez pytania starszych i mądrzejszych mogli podjąć jakąkolwiek decyzję? Ruch był domeną organizacji, głównie handlowych i wojskowych, a rejonizacja i zezwolenia na opuszczanie zony, to są wynalazki stare jak świat, wcale nie wynalezione przez komunistów. Żeby się o tym przekonać musicie przeczytać książkę Klemensa Junoszy zatytułowaną „Pająki” a także jego drugą książkę, która mieści się w tym samym tomie i nosi tytuł „Czarnebłoto czyli pająki wiejskie”. Ja chciałbym wyraźnie podkreślić, że książka ta to jest dokument epoki, a także wyraz pewnego głębokiego złudzenia, jakiemu ulega ludzkość co jakiś czas. Oto Klemensowi Junoszy wydawało się, że jeśli sportretuje społeczność żydowskich lichwiarzy Warszawy i przeciętnego małego miasteczka gdzieś na wschodzie kraju, to wpłynie w istotny sposób na zmianę obyczajów tych ludzi, a także skłoni ich może do asymilacji, albo porzucenia swojego niepięknego przecież fachu. Nie są to wszak jedyni Żydzi w Polsce, są jeszcze inni, kupcy, prawnicy, lekarze…Można się przecież zachowywać inaczej i inaczej myśleć. To jednak oni, lichwiarze są przedmiotem szczególnej uwagi wszystkich warstw społeczeństwa, albowiem przez ich ręce przechodzi gotówka, oni są także nadzorcami – rzeczywistymi, bo kontrolującymi ruch pieniądza – najbiedniejszych warstw społeczeństwa….”

3 komentarze

Dodaj komentarz

Dane widoczne w formularzu zostaną zapisane w bazie portalu wraz z adresem IP komputera oraz podpisem przeglądarki jako pomoc przy wykrywaniu spamu. Adres e-mail nie zostanie opublikowany. Informacje o zasadach przetwarzania danych osobowych znajdą Państwo na stronie Polityka prywatności.