Krzysztof Osiejuk (Toyah) o książce Kto się boi angielskiego listonosza

Krzysztof Osiejuk tym razem prezentuje swoją książkę pt.: „Kto się boi angielskiego listonosza”.Bynajmniej nie jest to kolejna mroczna angielski wersja kryminału o „Listonoszu (który) zawsze dzwoni dwa razy” (The Postman Always Rings Twice). Jest to natomiast książka będąca m. in. krytyką systemu nauczania języków obcych na podstawie własnych doświadczeń, z perspektywy nauczyciela języka angielskiego. Krzysztof Osiejuk: „…Przyjęło się uważać, że w języku angielskim jest 16 czasów, podczas gdy w języku polskim zaledwie trzy. Otóż przekonanie to stanowi jedno z największych językowych nieporozumień, i gdyby nie fakt, że tak naprawdę ono jest bez znaczenia dla chęci, z jaką wszyscy chcemy się uczyć języka, moglibyśmy się nawet trochę tutaj popieklić. Rzecz jednak polega na tym, że słysząc iż język angielski ma 16 czasów, większość uczniów, zamiast znużenia, przeżywa dreszczyk emocji. Inna sprawa, że niepotrzebnie, bo rzecz polega na tym, że ani w języku angielskim nie ma szesnastu czasów, lecz zaledwie dwa, ani też w języku polskim nie ma trzech czasów, ale znacznie więcej…”

https://basnjakniedzwiedz.pl/produkt/kto-sie-boi-angielskiego-listonosza/

4 komentarze

  1. Listonosz Toyaha, to książka warta ‚wszystkie pieniądze’.

  2. Dokładnie, rewelacyjna książka, szkoda, że nie miałem jej, gdy się jeszcze uczyłem języka angielskiego.

  3. Witam.
    Dziękuję panie Krzysztofie za rekomendację. Postaram się nabyć i przeczytać. Pozytywny stosunek autora do własnej książki jest silną i poważną rekomendacją, a trzecie wydanie dowodem na uznanie czytelników. Czekam na rekomendacje innych Pańskich książek.
    Pozdrawiam

  4. Czyli na podstawie tego co powiedział Toyah można by wysnuć małą tezę, że kapitalizm w wielu dziedzinach życia człowieka jest po prostu zbyt kosztowny.

    Ciekawe jakby te przykłady (edukacja, farmaceutyka ale i wiele innych branż) skonfrontować z tym co mówi błyskotliwy Janusz Korwin-Mikke. Znaczy ta ideologia państwa minimum a jednocześnie czy to małego czy też wielkiego ale w każdym razie prężnego kapitału.

    Według mnie katolicy nie mogą być w 100% kapitalistami, bo w rezultacie właśnie dochodzi do tego rodzaju nadużyć, gdzie konsumpcja musi trwać. Ale czy temu jest się w stanie umiejętnie przeciwstawić, bo te biznesy nie zawahają się podpalić całego terenu pod groźbą utraty źródła pieniędzy.

    „39 wypraw na dziewiąty krąg” można uznać za wstęp do próby odpowiedzenia na te trudne pytania ale jak ważne dla przetrwania naszej cywilizacji.

Dodaj komentarz

Dane widoczne w formularzu zostaną zapisane w bazie portalu wraz z adresem IP komputera oraz podpisem przeglądarki jako pomoc przy wykrywaniu spamu. Adres e-mail nie zostanie opublikowany. Informacje o zasadach przetwarzania danych osobowych znajdą Państwo na stronie Polityka prywatności.