Gabriel Maciejewski – O konsumpcji treści i ciasnocie w głowach

Gawęda Gabriela Maciejewskiego o stymulowaniu emocji i propagandzie treści w literaturze.

Jeden komentarz

  1. Rotha odkryłam w czasach licealnych, po przeczytaniu Hioba. Potem były: Zipper i jego ojciec, Nosiwoda Mendel, Hotel Savoy i wreszcie Marsz Radetzky’ego. Ale najbardziej wzruszyła mnie Legenda o św. pijaku. A właściwie o małej św. Teresce… Pilch też alkoholik, ale nie ma do Rotha wstanu.

Dodaj komentarz

Dane widoczne w formularzu zostaną zapisane w bazie portalu wraz z adresem IP komputera oraz podpisem przeglądarki jako pomoc przy wykrywaniu spamu. Adres e-mail nie zostanie opublikowany. Informacje o zasadach przetwarzania danych osobowych znajdą Państwo na stronie Polityka prywatności.